Czym jest Battle Quest?

POBIERZ

Trzecia edycja Battle Questa odbędzie się w dniach 3-6 sierpnia 2017
na terenie Fortu Prus w Nysie.

6 zasad


6

#1 Play for fun

#2 Play for real

#3 Play for yourself

#4 Play for war

#5 Play for safety

#6 Play for epicness


FRAKCJE


DOWÓDCA

Szymon Jaworowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Podczas gdy ścierają się potęgi, zawsze cierpią cywile. Tym razem w dwie armie będą toczyć swe bitwy w okolicy miasteczka Zwergburg. Znajduje się w nim grupa ludzi, których zadaniem jest utrzymanie miejskiego spokoju i bezpieczeństwa w tych niełatwych czasach – Straż Miejska.

Jeżeli wolisz spać w koszarach niż pod gołym niebem. Jeżeli ciepło karczmy i zamtuzu bliższe Ci niż noce w obozie armii. Jeżeli stały żołd lepszy niż rzadki uśmiech pani fortuny.

Ochrona miasta, prowadzenie areny, bukmachera to rzeczy którymi będziemy się zajmować. Łapówki, patrole, akcje prewencyjne, ochrona transportów to tylko kilka z wielu rozrywek jakie Cię u nas czekają!

Straż Miejska będzie dawała możliwości interakcji z miastowymi oraz ludźmi z obu stron konfliktu. Pilnowania spokoju w mieście i kontroli przybywających do niego osób to jeden z głównych obowiązków, który z łatwością może dostarczyć potencjalnych wrogów, lecz umiejętnie prowadzony, także sojuszników. Straż będzie mieć także możliwość organizowania patrolów "prewencyjnych" by jej członkom nie obierać możliwości eksploracji terenu gry i okolic fortu.

Dobrze się tu będą czuły osoby wygadanie i łatwo nawiązujące kontakty. Przydatna jest także umiejętność walki, bo do tej możemy zostać zmuszeni w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Czy chcesz robić bronią czy wolisz spędzać służbę wsparty o halabardę bliżej kuchni niż frontu, to jest frakcja dla Ciebie!

Miasteczko nie jest wystarczająco bogate by zapewnić straży jednolite umundurowanie. Jest więc w tym zakresie dość duża dowolność, unikajmy jednak zbyt krzykliwych rzeczy. Miasto zapewnia jednolite tabardy by Straż była łatwo rozpoznawalna.

  • ODDZIAŁ DLA POCZĄTKUJĄCYCH Z PAKIETEM STARTOWYM

DOWÓDCA

Maciej Antkiewicz

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Delegacja wysłana przez Wezyra Królestwa Arabii. Zmierza w celach politycznych do Imperium. Karawana składająca się z Ambasadora, służby i kilku ochroniarzy, przyciągnęła również w swe szeregi uczonych, kupców i artystów zainteresowanych obcą kulturą. Obecnie urządzono postój ze względu na konflikt zbrojny blokujący trakt.

Frakcja niemilitarna o orientalnym charakterze (Arabia, Persja). Przede wszystkim dla wszystkich graczy chcących skupić się na stworzeniu i odgrywaniu relacji panujących wewnątrz grupy. Zależy nam na wykreowaniu egzotycznego klimatu, który będzie ciekawym kontrastem do całego larpa.

W klimacie orientu.


DOWÓDCA

Jakub Krassowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Najlepszy przybytek w Zwergburgu. Złośliwi mówią, że nie trudno być najlepszym, jeśli jest się jedynym, ale co oni wiedzą. Jesteśmy dumni z naszej karczmy, która karmi nie tylko najlepiej ale i najtaniej w okolicy. Krewki kucharz pokrzykuje z kuchni, piękne dziewczyny obsługują przy kontuarze, karczmarz obserwuje złym okiem coraz bardziej rozochoconych gości. Piwo leje się całymi dzbanami a powietrze przesycone jest zapachem cebuli, pieczonego mięsa i ciasta drożdżowego. Codziennie wieczorem rozbrzmiewa muzyka i rozpoczyna się biesiada.

Zapraszamy osoby o choćby niewielkich umiejętnościach kuchennych. Zasadniczą część naszego czasu będzie zajmowało gotowanie i wydawanie potraw. Karmienie kilkuset osób to niebagatelne zadanie, ale przy dobrej organizacji pracy będzie to możliwe bez nadmiernego poświęcenia z naszej strony.

Jeśli oczekujesz ciężkiej pracy, gotowania in-game i klimatu prawdziwej gospody pachnącej drewnem i jedzeniem - to jesteśmy ekipą dla Ciebie.

Możesz liczyć na pełne wyżywienie, czas na odpoczynek w dogodnym dla Ciebie momencie, a także tańce i atmosferę nieustającej imprezy!

Minimum to prosty, roboczy strój mieszczański lub chłopski. Można się nieźle ubrudzić podczas pracy, więc dobrze jest mieć coś na zmianę. Każdy będzie miał trochę czasu dla siebie a jednego wieczoru przygotujemy konkretną imprezę z tańcami, wtedy będzie można ubrać się w coś bardziej wystawnego.


DOWÓDCA

Dominik Jędrys

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Ja, Samuel Czartowicz, żołnierz cechowy, pragnę wszem i wobec oznajmić, że z polecenia pewnego imperialnego czarodzieja formuję oddział najemniczy, którego celem będzie ochrona wspomnianego jegomościa, podczas pobytu na dalekiej północy. Płaca godna, bo widać że magik wszelkich sponsorów a inwestorów ma co niemiara.

Tych, którym magiczne praktyki a ich efekta nie w smak przestrzegam, że innej roboty winni sobie szukać, bo tylko nerwów sobie a mi napsują i źle skończyć mogą. Wszelkich innych informuję, że poszukuję wszelakich mistrzów cechowych, ludzi i nieludzu, landsknechtów, od zwiadowców, przez rembajłów, po kucharzy. Robota niebezpieczna i trza się z tym liczyć, a żelastwem robić umieć.

Odpowiedni ekwipunek każdy winien we własnym zakresie pod swoje mistrzostwo posiadać.


DOWÓDCA

Dominika Kornecka

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Dom uciech będzie częściowo pełnił funkcję strefy relaksacyjnej.

Możliwość interakcji z graczami z obu stron konfliktu. Miła i wesoła atmosfera w przybytku. Mnogość wątków – romans, zdrada, konflikty wewnętrzne Tańczysz? Śpiewasz? A może masz inne artystyczne umiejętności? Jeśli tak to nie mogłeś trafić lepiej!

Kogo szukam? Potrzebuje osób, które są otwarte ale jednocześnie asertywne ze względu na specyfikę oddziału. Osoby nieśmiałe i zamknięte mogą sobie nie poradzić z odgrywaniem flirtu, a chcemy, żeby wątki były dla wszystkich komfortowe.

Bawełniane halki z koronkowym wykończeniem, gorsety, pantalony, zakolanówki, okrycie wierzchnie oraz wszelkiego rodzaju ozdoby do włosów. Możecie liczyć na pomoc z mojej strony w kwestii przygotowania oraz dobrania stroju.


DOWÓDCA

Amadeusz Janiak

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Ave Sigmar! Ave Imperium! Jesteśmy jednostką wojskową Imperium pod dowództwem Majora Markusa Schillera, pełniąca honorową funkcję garnizonu miasta Ferlangen, stolicy prowincji. Ciężka piechota stanowi zbrojne ramie IV Regimentu Ostlandu oraz osłania odział Fizylierów z Ferlangen (artyleria i broń palna).

Jako główny trzon armii Ostlandu jesteśmy tym co stoi między cywilizacją a chaosem. Jesteśmy zorganizowaną i wykwalifikowaną jednostką która na polu bitwy uderza z siłą i prędkością Ghal Maraz. Taktyką i militarną wyższością naszej formacji rozbijemy bezładną hałastrę z północy. Słowami Magnusa Pobożnego: "Trzy rzeczy czynią Imperium wielkim - Wiara Stal i Proch" i żadnej z nich w IV regimencie Ostalndu nie zabraknie. Płomienne liturgie kapłana Sigmara oraz nasze wojenne pieśni zagrzeją do boju serce każdego rekruta.

Kiedy jednak na horyzoncie wroga nie widać radośnie wznosimy kufle i głosy w rytm żołnierskich pieśni, przygrywając w kości i karty. Organizowane w ramach życia obozowego nabożeństwa dają niepowtarzalny klimat imperialnej wiary i patriotyzmu. Z kolei liczne treningi i musztry, kształtując różnicę między zdyscyplinowaną armią Imperium Sigmara a tileańskimi pastuchami, pozwolą utrzymać w ryzach pęczniejące od piwa brzuchy.

Od naszych żołnierzy oczekujemy udziału w treningach i manewrach, pamiętajcie jednak, nikt tutaj nie jest Achillesem. Od tężyzny fizycznej ważniejsza jest dyscyplina, zapał i chęć walki.

Pewien element uniformizacji będzie obowiązkowy. Każdy musi mieć klimatyczny beret oraz nosić barwy Ostlandu i IV Regimentu czyli: biel, czerń oraz czerwień. To jest absolutne minimum. Każdy żołnierz powinien mieć oczywiście broń (broń krótka + tarcza albo broń długa np. halabarda). Wymagany jest też mundur jego rodzaj to już inwencja gracza, ważne żeby pasował do epoki i klimatu Warhammera oraz by był mniej więcej w odpowiednich barwach.

Oczywiście to nie są jedyne słuszne warianty, zachęcam do kombinowania, stroje do Warhammera jest łatwo robić bo system ten jest krzykliwy i przerysowany – jak dodacie dużo małych bajerów (pióra, czaszki, pieczęcie) to możecie z białej koszuli i pasiastych legginsów zrobić mega klimatyczny strój.

Elementy pancerza i stroju które ewidentnie do nas nie pasują: wczesne przeszywki, pancerze skórzane, okrągłe tarcze, wczesne hełmy, hełm (garnczkowy oraz kapalin).

Jesteśmy gotowi zapewnić wszelaką pomoc merytoryczną przy tworzeniu munduru oraz liczne inspiracje. W razie wątpliwości oraz pytań w sprawie stroju proszę pisać na adres: janiak.amadeusz@gmail.com


DOWÓDCA

Szymon Olszewski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Fizylierzy z Ferlangen, "Łupacze Czaszek" to oddział, który w ramach IV Regimentu Ostlandu robi największy hałas. Dlaczego? Fizylierzy to strzelcy i artyleria regimentowa.

IV Regiment Ostlandu stanowi główną siłę Imperium i tworzy zgraną jednostkę wojskową. Zależy nam na klimacie obozowym i tworzeniem niepowtarzalnej atmosfery w czasie bitew.

Dlaczego warto dołączyć do akurat Fizylierów?
Jeżeli lubisz huk dział i zapach dymu, masz inżynierskie podejście do życia, jesteś uparty i zdyscyplinowany, to miejsce dla Ciebie!

Kto będzie się z nami czuł dobrze? Ci którzy lubią klimat Imperium oraz Ci którzy chcieliby w końcu zobaczyć broń palną w bitwie. Grupa wycelowana jest głównie do ludzi dojrzałych emocjonalnie, spokojnych i zdyscyplinowanych. Każdy kto może określić się mianem "gun nut" też znajdzie tu miejsce dla siebie. Jeżeli nie lubisz bezpośredniej walki w zwarciu, wolisz trzymać się z boku a jednocześnie lubisz dreszczyk emocji i adrenalinę to jednostka drugoliniowa jest miejscem odpowiednim.

Źle będą się z nami czuli gracze którzy: gracze grający pod siebie, tacy którzy lubią samotne wypady na poszukiwanie skarbów i co najważniejsze tacy którzy są niezdyscyplinowani, broń palna tej dyscypliny wymaga. Nie przewidujemy też bycia przez cały czas w sercu bitwy.
Kiedy decydujesz się na Fizylierów musisz pamiętać że główną rolą oddziału jest tworzenie widowiskowej i niepowtarzalnej atmosfery a nie okładanie się bezpieczniakami.

Minimum stanowi podstawowy mundur IV Regimentu Ostlandu. Obowiązkowy jest beret i zachowanie barw czerwonej, białej i czarnej.

Stylistyką Fizylierzy bazują na muszkieterach z okolic XVIIw, mile widziane są białe koszule, wams w barwach regimentu i białe pończochy.

Pancerz:

Na cholerę wam zbroja?! Major i Sigmar mają nas w swojej opiece! Naszą zbroją jest Cięzka Piechota z Ferlangen
Jako że obowiązkowe będą berety to z hełmów również pozwalam sobie zrezygnować, jeżeli jednak ktoś bardzo takowy chce to mile widziane są moriony, łebki.

Uzbrojenie podstawowe:

W grę generalnie wchodzi większość tego z czego ludzkość zabijała się przez wieki.

  • muszkiety lontowe/skałkowe
  • hakownice
  • piszczele (piszczały)
  • obsługa artylerii nie potrzebuje posiadać broni palnej, pistolety mile widziane
  • dla 3-4 osób jestem w stanie zapewnić prostą broń palną

Czym strzelamy? Proch czarny lub petardy, więc w grę wchodzą samoróbki.

Uzbrojenie drugorzędne:

Każdy powinien posiadać przy pasie krótki miecz/pałkę/toporek. Macie dowolność, jednak jak broń ta ma nie przeszkadzać w szybkim przemieszczaniu się oraz operowaniu podstawową bronią.

Mile widziana krótka broń palna: pistolety wszelkiej maści będące w stanie odpalić kapiszon/proch na panewce. Broń krótka nie będzie ładowania niczym więcej!

Wyposażenie dodatkowe:

  • apostoły i bandoliery mile widziane
  • ładownica/sakwa/kaletka na zapasowe/dodatkowe ładunki prochowe
  • źródło ognia, uklimatycznione
  • broń czarnoprochowa się syfi - bardzo; jeżeli posiadacie to zalecam zabrać zestaw do czyszczenia broni w przypadku replik o które macie zamiar dbać i ich używać; w razie wątpliwości pytać, pomogę skompletować zestaw polowy; wbrew pozorom nie jest to trudne

W razie wątpliwości, pytań bardzo chętnie pomogę, podpowiem itd.
Kontakt: olszewski@blackpowder.pl


DOWÓDCA

Joanna Gołowczyńska

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Pododdział IV Regimentu Ostlandu.
Zajmujemy się tym, żeby żołnierze mieli co jeść, gdzie spać, w co się ubrać etc.

W oddziale będą się dobrze czuli wszyscy Ci, którzy niekoniecznie lubią się w walce i wojskowej dyscyplinie a chcą wziąć udział w życiu obozowym z możliwością przejścia do bardziej czynnej służby i walczenia w obronie Imperium!

Utrzymanie się w barwach czarno-czerwono-białych. Na wzór munduru IV Regimentu. Reszta członków z Regimentu już doradza co i jak i szuka najbardziej efektywnych rozwiązań. Posiadamy również osoby szyjące.


DOWÓDCA

Jan Wilczyński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

"Parszywa Trzynastka" to Karna Kompania- XIII Oddział Lekkiej Piechoty Imperialnej, który jest eksperymentalnym rozwiązaniem dwóch problemów - braków kadrowych na froncie i przepełnionych więzień. Jej członkowie, do niedawna więźniowie kilku imperialnych twierdz dostali kuszącą propozycję: wolność i całkowite darowanie przewin w zamian za służbę w oddziale wojsk Imperium. Jest tylko jeden warunek. Trzeba przeżyć wojnę. Za kratami znaleźć można rozbójników, złodziei, morderców, niewygodnych politycznie członków wyższych sfer, biedaków wsadzonych za długi a także prawdziwie niewinnych.

W oddziale jest również miejsce dla ochotników nie mających problemów z Imperialnym Wymiarem Sprawiedliwości, jak i dla doświadczonych żołnierzy, pełniących funkcje pomocników dowódcy. Większość nie miała wcześniej styczności z armią. Lekka Piechota przeznaczona jest do zadań pomocniczych - nie stanowi trzonu Armii Imperium, aczkolwiek bojowych zadań nie zabraknie.

Nocne Warty, eskortowanie transportu żywności, rozpoznanie, pomoc innym oddziałom, wreszcie chrzest bojowy- udział w bitwach i prawdziwe zasmakowanie żołnierskiej doli. To możliwość swoistego odkupienia i udowodnienia sobie i całemu światu, że jest się więcej wart niż społeczeństwo uważa.

Oddział przede wszystkim stworzony dla początkujących graczy, nie mających wcale lub mających niewielką styczność z larpami. Jest też miejsce dla kilku doświadczonych graczy pragnących pogłębiać swoje zdolności dowodzenia oddziałem i uczących dobrego larpowania (funkcje podoficerskie, pomoc w prowadzeniu oddziału).

Oferujemy dobre wprowadzenie, pomoc w stworzeniu klimatycznej postaci na życzenie, pomoc w rozpisaniu wątków osobistych i relacji z innymi uczestnikami larpa, naukę odgrywania, doradztwo odnośnie elementów stroju oraz uczenie się żołnierskiego życia poprzez praktykę. Chcielibyśmy umożliwić Wam przeżycie niezapomnianej przygody i w miarę możliwości dobrą symulację klimatu wojskowego oddziału. Stawiamy na realizm odgrywania i jak najlepsze wczucie się w rolę i będziemy tego uczyć w teorii i praktyce na grze. Przede wszystkim mamy przeżyć tę wojnę a może nam to zapewnić wyszkolenie i zgranie. I tego będziemy uczyć się od podstaw.

Musztra, poruszanie się w rożnych szykach, tworzenie formacji bojowych, walka w grupie i pojedynczo, podstawowe szkolenie medyczne w polowym szpitalu, transport rannych z pola walki, czy choćby wyprawa po drewno w pełni ubezpieczonym szykiem. Do tego opowieści i wojackie pieśni przy ogniskach, wspólne obozowe gotowanie, rutynowe zadania, które mogą zakończyć się burzliwie. Przeżycie dobrej przygody i klimatyczną grę stawiamy tu ponad osiągnięcie wielkich sukcesów w boju, choć oczywiście jedno nie wyklucza drugiego i wasze postaci naprawdę się zrehabilitują jeśli pokażemy zgranie i użyteczność w boju.

Podstawowy strój w ramach pakietu startowego zapewniony (koszula, spodnie, przeszywanica, miecz). Najważniejsze to wygodne buty, nie psujące za bardzo klimatu gry swoją współczesnością (doradzimy odnośnie wyboru). Bardzo mile widziane wszystkie klimatyczne dodatki, jak elementy pancerza, płaszcze, pasy, nakrycia głowy, sakiewki czy butelki na wodę. Oferujemy pomoc w ich doborze. Bardzo mile widziane tarcze - znacząco zwiększają szanse przeżycia (Jest możliwość odpłatnego wypożyczenia od organizatora). Mamy też trochę prywatnego sprzętu do bezpłatnego użyczenia w oddziale.

  • ODDZIAŁ DLA POCZĄTKUJĄCYCH Z PAKIETEM STARTOWYM

DOWÓDCA

Mateusz Wilczek

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Wilcza Kompania Najemna to zhierarchizowana, profesjonalna grupa zbrojna, złożona głównie z ciężkiej piechoty i kuszników, obecnie walcząca po stronie Imperium. Znana jest ze swoich ciężkozbrojnych pawężników w czarnych pancerzach.

Jednostka jest dedykowana szczególnie dla osób niebojących się wysiłku fizycznego, zdyscyplinowanych i umiejących działać w grupie, oraz których ego nie cierpi gdy muszą wykonywać czyjeś rozkazy. Zapewniamy ogromne wsparcie sprzętowe (pancerze płytowe, tarcze, broń, obóz, wspólne posiłki) oraz szkolenia dla nowych rekrutów. Można również liczyć na pełne wsparcie merytoryczne przed imprezą i wspieranie w zdobywaniu wyposażenia.

Jeśli chodzi o broń, wymagamy krótkiego/długiego miecza. Jeśli chodzi o strój to wymagamy butów i pełnego stroju (spodni + koszula/tunika), jednego a najlepiej dwóch pasów - wszystko to możliwie w kolorze czarnym.


DOWÓDCA

Joanna Prus

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Niełatwa to sztuka alchemia - zdradliwa w eksperymentach i niebezpieczna w trakcie poszukiwania składników alchemicznych. A nigdzie nie jest łatwiej o pewne osobliwe składniki jak na ziemi ogarniętej wojenną zawieruchą to właśnie tutaj swoje kroki skierowała zdeterminowana alchemiczka Naya Goldstorm wraz ze swoją zbrojną obstawą pod dowództwem bretońskiego mistrza miecza Robertem de Foretnoire.

Oddział zamknięty dla osób trenujących w Centrum Dawnych Sztuk Walk.

Stroje mają być odpowiednie do statusu osoby w ramach kompanii. W większości znoszone i mające ślady stoczenia wielu zwycięskich bitew. Najpewniej ze względów praktycznych połączenie reko szpeju z dodatkami fantasy. Każdego członka oddziału zdobić będzie biały gryf na czerwonym tle - głównie tarcze i sztandar.


DOWÓDCA

Herman Muller

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Światło słoneczne, przenikając przez żółte szkła okienne, rozświetlało półmrok alkierza gospody “Pod Złotym Kurem”. Rajca Neumann przyjrzał się kolejny raz tego wieczoru swojemu rozmówcy. Siedzący naprzeciw mężczyzna w stroju averlandzkiego landsknechta nie przypominał groźnego wojownika, jakiego rajca umyślił sobie wynająć. Postury mało imponującej, z twarzy nijaki i nieco flegmatyczny w zachowaniu. A w jego oczach chytry błysk, bardziej chyba stosowny kupcowi, niż wojakowi. Poleciła go jednak osoba, której rady nierozsądnie było lekceważyć.

- Panie Muller, przechodząc do rzeczy - rzekł Neumann - zaprosiłem Pana tutaj, bom słyszał, że bywałeś dużo na północy, w szczególności w Ostlandzie. A nas tu, w Averlandzie, Ostland bardzo interesuje...

Muller sięgnął po kielich wina, opróżnił go, po czym wytarł usta rękawem. I znowu hojnie nalał sobie trunku z dzbana.

- Ano bywałem. W dwóch kampaniach von Raukova przemierzyłem Ostland wszerz i wzdłuż. Toć powiedzieć można, że znam go wcale dobrze. Ile ja tam zdrowia natraciłem...ech... nikt mi za to nie zwróci. Napewno nie Raukov, który osobliwie ma w zwyczaju mówić, iż płaci żołnierzom w żelazie. A jak wiadomo, żelazne monety, nieco gorzej stoją niż te złote...

- Dochodzą nas słuchy, że w Ostlandzie niespokojnie, że nowa wojna się szykuje, bo klany Norsmenów ruszyły na południe. Nowy cesarz wezwał do udzielenia pomocy Ostlandowi. Sami Ostlandczycy zaciągi do regimentów ogłaszają, najemników kontraktują...

- Prawda to. Choć ogłaszać to sobie mogą, i tak wszyscy wiedzą, że Raukov groszem nie śmierdzi. Dobrze będzie jak jeden regiment wystawią, najpewniej IV z Ferlagen. Teraz, zdaje się, dowodzi nim Wolfgang z Dassel. Znam go, człek to rozsądny, przynajmniej ludzi nie wygubi. Zapewne skuszą też Tileańczyków, im obiecać można wszystko, w byle bajanie o złocie uwierzą...

Muller przerwał, spojrzał na rajcę i po chwili powiedział:

- Ale coś mi sie nie wierzy Panie Neumann, żeś mnie tu zaprosił, by uraczyć dobrym jadłem i winem oraz wieści z Ostlandu wysłuchać. Na brak takowych sławetna Gildia Kupców Averheim narzekać chyba nie może...
Teraz z kolei Neumann podniósł kielich do ust i niespiesznie się napił.

- Jak mówiłem, nas tu w Averlandzie Ostland wielce interesuje. Jako gorliwi wyznawcy Sigmara, w poczuciu obowiązku wobec Imperium, chcemy odpowiedzieć na wezwanie Cesarza Magnusa. Z elektorem Ostlandu wiążą nas liczne przyjazne relacje, a zwłaszcza martwimy się o handel północny. Dlatego by wesprzeć wysiłek wojenny chcemy sfinansować kontyngent zbrojny, który wzmocni siły Imperium w walce z najeźdźcami z północy. Słowem - pomoże obronić Ostland.Rajca rozsądnie pominął szczegóły dotyczące spodziewanej cesarskiej wdzięczności w postaci zwolnień z ceł. Nie rozwodził się także nad niuansami dotyczącymi relacji z von Raukovem. Te opierały się głównie o pożyczone mu ogromne sumy w złocie i uzyskane w zamian obietnice wszelakich monopoli na terenie jego prowincji.

- Szukamy tedy kogoś, kto za rozsądną kwotę znajdzie nam odpowiednich ludzi, a i na północ ich poprowadzi. Kogoś takiego jak pan - obytego z wojaczką, znającego Ostland, prawdziwego syna Averlandu, kogoś roztropnego i odważnego...
Muller zaśmiał się cicho.

- Ano, lepiej trafić nie mogliście. Znajdę wam tych ludzi. Każdego, kto jest na tyle głupi, by wyruszyć do Ostlandu. Oj, znam ja takich desperatów. Dostaniecie zacny kontyngent wojaków. Może niekarny, ale bitny. A takimi przecie się wojny wygrywa. Powiem więcej, poprowadzę go osobiście, wrócę do tego zapomnianego przez Sigmara grajdoła. Ale wiecie panie Neumann, jedno musicie wiedzieć...

- Cóż takiego?

Muller uśmiechnął się paskudnie, odsłaniając popsute zęby.

- Jeśli myślicie, że was to tanio wyniesie, to się srogo mylicie...

Zapraszamy do Kontyngentu Avelandzkiego - oddziału walczącego w ramach IV Regimentu Ostlandu.

Warto jeśli lubisz klimat Warhammera Fantasy i potrafisz barwnie odgrywać postacie w typie żołnierzy-landsknechtów pochodzących z różnych stron Imperium (lub innych desperatów/desperatki, którzy mają swoje wiarygodne motywacje by z takimi przestawać). Chcemy stworzyć zgraną kompanie zabijaków-profesjonalistów, która będzie pasować do "Ponurego świata niebezpiecznych przygód". Inspiracje? Proza Andrzeja Sapkowskiego,Joe Abercrombiego, "Czarna Kompania" Gleena Cooka i wiele innych pozycji z nurtu "gritty-fantasy". lhalli.

Przykładamy dużą wagę do odpowiedniego poziomu strojów. Mają one oddawać klimat ilustracji Warhammera oraz być w zgodzie z faktem iż uniwersum Warhammera inspirowane jest renesansową 15 wieczną Europą. Obfite nakrycia głowy, bufiaste i rzezane rekawy, asymetria odzienia to coś co bez wątpienia pasuje do Starego Świata. Nie oznacza to iż musisz mieć na sobie rekonstrukcyjny ubiór za grube pieniądze. Oznacza to, iż musisz się przyłożyć do tego jak twoja postać będzie wygladała, dbając o niuanse i szczegóły. Zwykły tabard nie wystarczy.


DOWÓDCA

Paweł Jasiński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

W bitwie jesteśmy ciężkozbrojną, zdyscyplinowaną piechotą najemną walczącą w zwartym szyku. W obozie, jesteśmy najgłośniejszą i najbardziej niesforną tileańską bandą łajdaków jaką możesz sobie wyobrazić. Ochotnicy powinni być w stanie grać zarówno rozlazłych, leniwych makaroniarzy jak i zdyscyplinowaną, ciężką, najlepszą w Starym Świecie piechotę.

Poszukujemy osób płci obojga, w których żyłach płynie gorąca krew, którzy kochają walkę tak samo mocno jak złoto, wino, żarcie (podkreślamy: złoto, wino, żarcie) i dobrą zabawę oraz są gotowi gestykulować, kłócić się, godzić, płakać, histeryzować i soczyście kląć po tileańsku (włosku)! Jeśli chcesz iść do bitwy dopiero po sjeście, lubisz dramaty z oper mydlanych, a barwne życie obozowe i relacje z innymi członkami kompanii są dla ciebie równie ważne, co bitwa, Compagnia di Farabutti jest miejscem dla Ciebie. Wystarczy, że będziesz słuchać się w absolutnie wszystkim właścicielki oddziału, Donny Francesci.

Organizujemy własne aktywności obozowe, ponieważ gardzimy imperialnymi żołdakami, śmierdzącymi kapustą. Robimy sjesty, gotujemy we włoskim stylu, robimy rodzinne awantury, przeprowadzamy rytuały ku czci bogini Myrmidii, podrywamy miejscowe piękności i przystojniaków, śpiewamy piosenki, pojedynkujemy się o swój honor. Chcemy nawet zorganizować mecz tileańskiej piłki nożnej.

Jedynym wyjątkiem od naszego lekkodusznego podejścia są zadania bojowe - oczekujemy 100% dyscypliny, wykonywania rozkazów, trzymania się w formacji i walki do ostatniego człowieka. W końcu to za to nam płacą.

Jako kompania najemna, nie mamy jednolitego umundurowania. Absolutnym minimum (do obozu) jest biała koszula, renesansowy beret (zalecana czerwień i biel), dobrej jakości nogawice lub spodnie, i przyzwoite buty stylizowane na historyczne. Dla pań może to być renesansowa (lub stylizowana) spódnica lub sukienka. Wszystkie elementy najlepiej z naturalnych tkanin (len, wełna).

Barwy kompanii to czerwony i biały, więc zalecamy elementy ubioru w tych kolorach (elementy wystarczą - nie musi być cały strój). Unikamy wyglądu w stylu D&D albo podobnego fantasy. Jeśli chcesz z nami iść do bitwy w formacji, przeszywanica to niezbędne minimum, hełm jest bardzo zalecany. Zależnie od roli w formacji, będziesz potrzebować tarczy i miecza, długiej broni dwuręcznej (przynajmniej 140 cm) lub miecza i kuszy - część broni da się wynająć od organizatorów larpa.


DOWÓDCA

Marta Chojnowska

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Szpital Polowy Świętej Krwi to specjalistyczna jednostka zrzeszająca lekarzy, pielęgniarki, felczerów i innych ochotników pod wspólnym sztandarem Świętej Krwi - symbolem niesienia pomocy ofiarom działań wojennych. Szpital Polowy skupia się na pomocy rannym żołnierzom sił Imperium, dzielnie walczącym z siłami Chaosu.

Gra w szpitalu polowym skupiona jest na budowaniu specyficznego klimatu tego miejsca oraz zapewnieniu niezapomnianych wrażeń jego "pacjentom". Jeżeli więc lubisz stawiać na klimat i "robić grę innym", nie jesteś fanem/fanką wojskowego drylu i ciągłej walki lub po prostu szukasz czegoś dla nowego - nasz frakcja jest właśnie dla Ciebie! Oprócz wspomnień niesamowitego klimatu, dzięki wykwalifikowanej kadrze (część z nas to medycy także w życiu codziennym) z gry z nami wyniesiesz także praktyczne informacje z dziedziny pierwszej pomocy i medycyny, przewidujemy bowiem symulacje zabiegów czy szkolenia.

Specyfika naszej jednostki pozwala na dopasowanie roli do Twoich oczekiwań wobec gry - szpital nie musi oznaczać siedzenia w obozie ani że Twoja broń będzie leżeć odłogiem! Nie znaczy to też, że musisz grać zbrojną postacią czy nastawiać się na długie wędrówki. Skontaktuj się z nami, a przedstawimy Ci przykładowe wakaty dostosowane do Twoich oczekiwań. Dodatkowym atutem naszej frakcji jest duży namiot, w którym będzie mieścił się szpital i w którym personel ma zagwarantowane miejsce noclegowe.

Ale pamiętaj! Gra w szpitalu polowym to ciężka praca na rzecz innych graczy. Jeżeli więc nie masz ochoty grać dla innych ani intensywnie pracować, planujesz częste wypady na eksploracje lub grasz postacią "wolnego ducha", który prawdopodobnie nie przejmie się swoją rolą w jednostce - przemyśl dobrze, zanim podejmiesz się gry w naszej jednostce! W przeciwnym wypadku z przyjemnością przyjmiemy Cię w nasze szeregi.

Wszystko, co wpisuje się w ogólny wygląd szeregów Imperium i nie będzie psuło ogólnego klimatu jest dopuszczalne. Świetnie, jeżeli strój wpisze się w schemat kolorystyczny biel-czerń- czerwień. Jeansy, trampki i inne współczesne elementy ubioru są niedopuszczalne. Wszelkiego rodzaju stare fartuchy, białe chusty na głowę dla kobiet czy białe czepki dla mężczyzn - bardzo mile widziane. Zapewnimy opaski na ramię z symbolem szpitala. W odpowiednim czasie przed grą wymagane będzie zdjęcie przynajmniej ogólnego wyglądu kostiumu. W razie problemów oferujemy pomoc w zebraniu odpowiedniego stroju.


LEADER

David Kraus

UNIT NAME

NEW PLAYERS FRIENDLY

FOREGIN PLAYERS FRIENDLY

Great war with Chaos is here. The men of Norska, corrupted by the power of Chaos threaten our lifes again. But we are here to cleanse the world of this desease. On the background of war in fields there is a hidden war, war that takes place in soldiers heart and soul. Corruptive influence of Chaos is spreading across our ranks, seducing weak men by promises of power, fame, wealth and beauty. All that for a neverending damntaion of soul and treason of mankind. But fear not, for Great Church of Sigmar is here to cleanse our army of this filth. We are the Witch Hunters, sent by the Grand Theogonist of Sigmarite Church - Reuben Wolfgar himself - to lift the spirits of the faithful by Sigmar's light and purge all heretics by Sigmar's fire!

Whenver you are famous Witch hunter looking for another heretic, Warrior Priest fighting the Ruinous powers and lifting the spirits of soldiers, Templar knight on a quest of faith and honor, Flagellant/Zealot finding redemption in pain and death or just a mercenary looking for gold, Sigmarite Church needs you because no one is innocent.

With our faith in one hand and torch in the other we will torture, kill and burn every heretic, witch or mutant defiling our land. All of that in Sigmars most holy name. We are the specialists, feared by both allies and enemies, thats why we dont spend much time on battlefields but rather fighting evil cults in streets, hunting deamons and investigating shady practices. Allthough we do not fear heat of great battles, for that is where we were born.

We are group from Czech Republic, but we will be speaking English. We welcome anyone in our group who is willing to play by rules and perhaps torture someone from time to time. Your experiences doesnt matter, nor we do not need any pro costumes or equipment.

Anything you find on google pictures when you write: Warhammer witch hunters in google or send us your own idea and we can try to fit it in with lore.

We are accepting mercenaries, priests, wizard, Zealots, flagellants and other followers, Preceptors - teachers to new adepts, Scribes and Sacristans, Sister-Aids, Artisans and Labourers or Animal trainers. All in limited numbers to fit the universe so contact us and tell us your idea.

Witch hunters should have leather equipment perhaps with some armor, they usually fight with swords and pistols. Warrior Priests and Templar knights should have armor, priests warhammers and knights anything. Flagellants and Zealots and Mercenaries can have anything which suits Warhammer lore. Also there is possibility for girls to be Battle nuns called Sisters of Sigmar, we can send you some pictures. Only thing that everyone must know is who is Sigmar, how does this religion looks like and fanaticaly believe in it!

If you are in doubt, just ask us.


DOWÓDCA

Antek Czerwiński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Chorągiew spieszonej jazdy pancernej Kislevu. Oddział odtworzony w wyniku zgromadzenia przez rotmistrza Wadima Aleksandrowicza Koronowa kilku rozbitych w boju grup; jego trzon stanowią husarze znający się od lat, ale nie brakuje w nim również ludzi sobie obcych, nowicjuszy i przybłęd, również tych urodzonych z dala od stepów Kislevu.

Jeżeli wykazujesz się ułańską fantazją, dobrze odnajdujesz się w roli hulaki i "dobrego łotra", lubisz grupy oparte na braterskich relacjach albo dopiero zaczynasz przygodę z larpami i szukasz oddziału, który nie zadziera nosa i nie spina pośladów, nie mogłeś lepiej trafić. Stawiamy bardzo duży nacisk na umiejętność walki w grupie, ale wirtuozeria w fechtunku nie jest wymogiem - najlepsi spośród nas chętnie udzielą Ci wskazówek. Ludzie którzy nas nie znają opowiadają różne rzeczy, ale przy bliższym Poznaniu jesteśmy sympatyczni. Jeżeli jesteś fanatykiem organizacji, kochasz musztrę o świcie albo w ramach klimatu lubisz wyzywać współgraczy od części rowerowych - lepiej odnajdziesz się w innych oddziałach.

Z połączonej siły naszych garderób powstał on - Kapitan Przebranie. Wszelkie zapotrzebowania na stroje można zgłaszać na naszej grupie - z odpowiednim wyprzedzeniem wspólnymi siłami jesteśmy w stanie ubrać każdego potrzebującego. Jeżeli jednak jesteś z natury samodzielny, możesz zaopatrzyć się w futrzaną czapkę z piórami (kołpak), długą, wzorzystą tunikę (żupan) i płaszcz z przeciętymi rękawami (kontusz). Jeżeli Pambu pobłogosławił Cię gęstym wąsem, zacznij zapuszczać już w lipcu. Jesteśmy zakręceni na punkcie tarcz i wolelibyśmy, żebyś jakąś zabrał, choćby niewielką. Zzieleniejemy z zazdrości na widok szabli lub innego zagiętego ostrza - niestety w ofertach największych larpowych sklepów tego typu mieczy jest jak na lekarstwo.


DOWÓDCA

Fabian Bargielski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Norsmeni - ludy żyjące na Północy Starego Świata swoim zachowaniem i wyglądem podobni do Wikingów. Wykuci w ogniu ciągłych walk plemiennych, walczący często po stronie Chaosu to nie tylko nieustraszeni wojownicy i brutalni łupieżcy. Można wśród nich znaleźć śmiałych podróżników i żeglarzy, druidycznych kapłanów i okrutnych zmiennokształtnych. Często walczą po stronie Chaosu jako Berserkerzy lub Czempioni. Jeżeli chciałbyś zostać jednym z nich - dołącz do nas!

Dobra zabawa jest równie ważna co dobra walka. Mimo że zdarza się nam walczyć pomiędzy sobą - dla wroga stajemy się nieprzejednani. Walczymy jako drużyna - ramię w ramię, tarcza w tarczę, a nasze miecze i topory nie znają odpoczynku ni litości. Mamy własnych Jarlów, Czempionów - Bohaterów i Kapłanów, wojownicze Walkirie i Szalone Druidki. Jeżeli jesteś lojalny wobec krewnych a nieprzejednany wobec wrogów - przyłącz się do nas. Uczta po wygranej walce gwarantowana. Po przegranej zresztą też, tyle że w Vallhali.

Skóra, futra, rzemienie, niekiedy metalowe elementy. Miecze, topory i tarcze.


DOWÓDCA

Kuba Łagunionok

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Minął dokładnie rok odkąd wojska Jarla Ivara Bjornssona wyruszyły na ziemie niegdyś należące do naszych plemion. Ivar poległ broniąc honoru swojego ojca, którego w bestialski sposób zamordował von Raukov i jego psy. Zabrano nam niegdyś obiecane ziemie. W tym roku chcę byście wyruszyli ze mną na przesiąknięte krwią pola bitew i pomścili śmierć Bjorna i jego syna Ivara. Klan Dębowych Tarcz dołączy do wojsk Chaosu by raz na zawsze przegnać Imperium i spodobać się bogom. Oddział składający się z ciężkozbrojnych tarczowników, niestroniący od walki w pierwszej linii. Najlepsza okazja by poczuć się jak postać z serialowych wikingów i napisać własną Sagę.

Ktoś kto chce poczuć klimat godny serialowych Wikingów.

Dużo futer, szmat i skóry. Tenisówki odpadają.


DOWÓDCA

Anna Peterkova

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Tarczowniczki - kobiety Norski.

Norska znana jest w świecie z najeźdźców, którzy nie boją się śmierci, a także z nieprzyjaznych terenów, pochłaniających zuchwałych podróżników na zawsze. Mało kto wie natomiast, że w sercu Norski, w jej osadach, pozostawionych samym sobie przez dzielnych mężczyzn, tętni życiem niespotykana siła - siła niezłomnych kobiet. Kobiety dawno już przestały wyłącznie wychowywać dzieci i dbać o gospodarstwo. Kobiety sięgnęły po miecze i zaczęły uczyć się walczyć. Kobiety utworzyły niespotykaną dotąd wspólnotę. Wypracowały śmiertelnie niebezpieczną i skuteczną formację i sięgnęły po władzę. Te piękne kobiety chcą więcej. Kobiety Norski.

Co oferuję:

  • Przynależność do elitarnej formacji złożonej z wojowniczych kobiet, które wzięły sprawy w swoje ręce i radzą sobie z nimi wzorowo, budzących konsternację w męskich oczach.
  • Szkolenie obejmujące walkę w szyku wraz z formacjami bojowymi wykonywanymi z użyciem tarcz i broni jednoręcznych.
  • Ćwiczenia z walki z tarczą i bronią jednoręczną w pojedynkach indywidualnych.
  • Powiązania fabularne w ramach oddziału, a także wykraczające poza jego ramy, zarys historii postaci, jej roli i osobistych dążeń.
  • W porozumieniu z organizatorami – możliwość wypożyczenia tarczy dla każdej tarczowniczki.
  • Osobistą pomoc w tworzeniu stroju i postaci poprzez wiadomości fb, grupę fb, mail.
Ubrania w klimacie nordyckich wojowniczek, czyli spodnie, koszule tuniki. Mile widziane elementy skórzane, jak karwasze, pasy czy naramienniki. Nie powinno zabraknąć też elementów ubioru ze zwierzęcych skór, choć nie jest to sine qua non Tarczowniczek. Każda uczestniczka powinna jednak zadbać o szczegóły, takie jak ciekawe spięcie włosów - np. z użyciem rzemieni czy wełny, warkoczyków itp. Wymagania konieczne to tarcza i miecz/topór.

DOWÓDCA

Bartosz Król

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Kultyści Tzeentcha, którzy wkroczyli na bojową ścieżkę by szerzyć chaos w sercach pobożnych obywateli imperium.

Jesteśmy głosem i ręką naszego Pana, który w zamian obdarza nas swoimi darami oraz prowadzi przez zawiłe ścieżki losu. Każdy z nas jest indywidualistą, łączy nas jednak cel i poczucie wspólnoty z innymi przedstawicielami Czerwonej Korony. Teraz wszyscy jesteśmy rodziną, choć rodziny się nie wybiera. Wybrał nam ją Zmieniający Ścieżki, łącząc zarówno natchnionych popleczników z tymi, którzy potrzebowali szantażu jako zachęty by doznać oświecenia.

Teraz, po raz pierwszy od dawna, możemy działać otwarcie i pobłogosławić niewtajemniczonych naszymi darami.

Link do dokumentu projektowego:

Kliknij tutaj

Jesteśmy frakcją nastawioną przede wszystkim na klimat i interakcje z innymi graczami oraz poruszanie wątków magicznych. Walka jest naszym celem drugorzędnym, jednak jej też nie powinno zabraknąć.

Oddział polecany jest dla wszystkich osób chcących zagrać postaci kierowane większym planem, posiadające własną wizję świata i nie zważające na wszelkie normy moralne ograniczające ich działanie.

W szeregach kultu znajdzie się miejsce dla wszystkich postaci związanych typowo z Chaosem - Mutanci, normalnie kryjący się przed światem, Zwierzoludzie, Czarnoksiężnicy, przechwyceni przez kult Wojownicy i Maruderzy chaosu. Dodatkowo pasują tutaj także postacie nie rzucające się w oczy ze swą przynależnością do kultu - zwykli bandyci, kurtyzany, wędrowni bardowie czy najemnicy. Jedynym warunkiem przystąpienia jest sprzedanie duszy Temu, Który Zmienia Ścieżki i podporządkowanie się mistrzowi kultu.

Jako zbiór indywidualistów nie posiadamy konkretnych wymogów odnośnie stroju. Ciężki pancerz chaosu pasuje tak samo bardzo jak koszula i kamizelka. Ważne jest jedynie to, żeby ubiór mówił coś o postaci.

Mile widziane są wszelkiego rodzaju mutacje: dziwna skóra, sztuczna macka, szpon zamiast ręki lub palców, zwierzęce kawałki ciała. To wszystko na pewno doda kolorytu postacią będący w Czerwonej Koronie (choć nie jest wymagane).


DOWÓDCA

Łukasz Krasoń

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Oddział bękartów z najeżdżanych ziem, którzy czując zew Norskiej krwi we własnych żyłach opuścili swoje domy i przybyli na tereny klanów w poszukiwaniu własnej tożsamości. Chcąc być zaakceptowanymi muszą udowodnić swoją wartość. Mogą to zrobić jedynie na polu bitwy i wtedy albo zginą albo będą mogli przywdziać barwy klanowe.

Oddział jest nastawiony przede wszystkim na nowych graczy ale jesteśmy otwarci na doświadczonych wojowników, kapłanów, championów i druidów, którzy będą inspiracją dla młodych. Będzie dużo ćwiczeń, poznawania zwyczajów klanowych i dobrej zabawy.

Wskazane są wszelkie nordyckie motywy: tarcze, miecze/topory, skóry, brody (mężczyźni), warkoczyki (kobiety i mężczyźni), kolczugi, futra, tatuaże, rzemienie. Łucznicy również mile widziani!

  • ODDZIAŁ DLA POCZĄTKUJĄCYCH Z PAKIETEM STARTOWYM

DOWÓDCA

Marcin Szurpicki

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

„O imperatorze czorcie przeklęty, sukin ty synie i diabłów chaosu nałożnico. Jaki z Ciebie do czorta rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić…”

Nikt nas nie wezwał, sami przybyliśmy. Po co? A co się głupio pytasz! Dość mamy ciągłego mówienia co mamy robić i dlaczego nie wolno nam żyć po swojemu. Dość mamy ciągłego jarzma Kislevitckich panów i lśniących jak psu jajca na wiosnę imperialnych zbroi. A, że przy okazji się biją, a gdzie się biją tam trup się ściele gładko, a gdzie trup leży tam i leży trupa mieszek, sakwa, miecz i baba, to czemu i by się nie zabawić! A, że po stronie Norski? Lepiej płacą, lepiej karmią, hajziel i kobiety czystsze, no i też ślacheckich co wyżej dupy podskoczyć pragną o pół szyi by skrócili, to i namówili!

Zapraszamy do najkrnąbrniejszej z drużyn na tegorocznym BattleQuest – Wolnych Kozaków!

Jesteśmy grupą skierowaną do wszystkich tych, którzy nad stanie w szeregu i musztrę cenią sobie wolność i przygodę. Grupa otwarta jest na wszystkich, którzy chcieliby być w rubasznej, głośnej i cynicznej grupie, nastawionej na granie miedzy sobą i dopiekanie wszystkim dookoła (a i sobie wzajemnie pewnie najbardziej).

Jeżeli więc szukasz ludzi, którzy chcą się pośmiać i przeżyć na BattleQuest dziką zabawę, jeżeli lubisz śpiewać i śmiać się przy ognisku, lubisz grać z grupą i na daną grupę, ale chcesz także podkradać się do wrogów i wyżynać ich po cichu, a w otwartej bitwie biec na spotkanie śmierci u boku sióstr i braci, z którymi przyszło Ci dzielić los (chociaż z nadzieją, że raczej uda się wam kogoś wziąć do niewoli, bez tego patetycznego heroizmu) to grupa dla Ciebie.

Strój lekki, wzorowany na kozackim. Szarawary, koszula, szeroki pas w zupełności wystarczą. Dla bardziej uzbrojonych raczej lekkie przeszywy, kolczugi, może elementy skórzane. Ma być wygodnie, szybko, przewiewnie.


DOWÓDCA

Marcin Ptaszyński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Waaagh!!! Zabij tylu ilu zdołasz, byśmy chwalili Twoje imię przy ognisku gdy uderzają bębny a okrzyki rozdzierają noc! Frakcja orków i goblinów oparta na brutalnej sile i prawie hordy. Aktualnie połączeni wątpliwym przymierzem z Norską stroną. Dołącz do hordy albo zgiń!

Fani zielonoskórych, którzy mają w sobie orka. Osoby żywiołowe i ekspresyjne, lubiące odgrywać nieludzi, epicko walczyć i ekspresyjnie umierać. Lubisz malować twarz, ubierać maski, zardzewiałe zbroje i toporne miecze, wieszać na swoim namiocie kości pokonanych. Krzyczeć w rytm hordy i nacierać na przestraszonych wrogów? To miejsce dla Ciebie!

Będziemy się aktywnie integrować (gardłowe śpiewy, bębny, trąby, wspólne jadło, odgrywanie rytuałów, arena walk).
Stawiamy na organizacje: jest wyznaczony MG dla naszej grupy, który dopilnuje byśmy byli we właściwym miejscu o właściwym czasie. Misje fabularne, zadania poboczne! A przede wszystkim własne miejsce, które "ozdobimy" na orczą modłę!

Będzie potrzeba pewna sprawność fizyczna, oraz smykałka do survivalu, nikt nie będzie od nikogo wymagać pompek ale bieganie w zbroi i walka potrafi wykończyć każdego, a gdy spadnie srogi deszcz lub komuś coś się zniszczy trzeba będzie sprawienie sobie poradzić
z problemem.

"Odpoczniesz po śmierci" Nie jest to miejsce dla osób, które przywiązują się do swojej postaci lub muszą zawsze wygrywać, będziemy ginąć często i gęsto. A po śmierci odpoczynek, uzupełnienie płynów i ponownie "Za Horde!". Jednego razu będziesz tym, który powalił wielkiego rycerza imperium, następnym razem zginiesz wbity na widły przestraszonego chłopa. Przywiązujemy też dużą wagę do utrzymania klimatu, jeżeli nie chcesz nosić maski lub hełmu, który zasłoni to, że jesteś człowiekiem, to nie jest miejsce dla ciebie. Dwa maźnięcia zieloną farbą na twarzy nie czynią orka orkiem.

Odgrywanie orka lub goblina przez 48h to nie lada wyzwanie, dlatego będą wyznaczone godziny, w których nie będziemy organizować żadnych wydarzeń jako frakcja, po to by nikogo nic nie ominęło, w tym czasie można iść odpocząć lub ubrać swoją inną postać na parę godzin by odwiedzić karczmę już jako człowiek. Jesteśmy bardzo wyrozumiali w kwestii zbierania sił i odpoczynku. Liczymy mimo wszystko, że w ważnych momentach się pojawisz!

Obowiązkowo lateksowa maska lub orczy hełm z przyłbicą, jeżeli ktoś zdecyduje się pomalować całą twarz to obowiązkowa proteza zębowa i uszy lateksowe lub gobliński nos. Olbrzymie naramienniki i wielkie chełmy lub różne zbitki przypadkowych zbroi, rogów, skór, czaszek, tkanin wszystko w odcieniach brązu, szarości, z akcentami ostrych kolorów jak czerwień, zieleń. Inspiracje Tolkienem, Warhammerem czy WoWem mile widziane. Na naszej grupie pomagamy przy stroju i wyglądzie postaci.


DOWÓDCA

Dorota Chmielewska

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Læknir mają swoją bazę, ale też w miarę możliwości towarzyszą oddziałom w wyprawach. Są wtedy bardzo cennym uczestnikiem- oddział dba żeby nie stracili zbyt szybko życia, sami medycy towarzyszący mogą (ale nie muszą) wykazywać się zdolnościami bojowymi. Baza - lecznica - to nie tylko miejsce gdzie szyje się rany, składa, kości, leczy z chorób. To także miejsce gdzie może odmienić się czyjś los.

Læknir potrafią rzucić kości o czyjeś życie, utargować coś z samymi bogami, wejść w hazard który zawsze będzie kosztował. To miejsce gdzie zwykły wojownik i sam król może stracić coś najcenniejszego albo zyskać najwyższą nagrodę (albo jedno i drugie). Takie działania czynią Læknirów zarówno potrzebnymi jak i przerażającymi. Krążą wokół nich legendy, ale nie wiadomo czy prawdziwe.

Do oddziału medyków pasują ludzie, którzy lubią robić klimat, odgrywać sceny, chciałabym też grać zespołowo - medycy mają swoje cele jako oddział, np. mogą dążyć do poparcia, wyeliminowania dowódcy, który zbyt często dostarcza im połtrupy albo odwrotnie, chcieć ich więcej - do mrocznych eksperymentów i wpływać na rozjątrzanie konfliktów (np. wprowadzając choroby, pomieszanie zmysłów, drażliwość itp. - podaję takie przykładowe - mogłoby to być bardziej złożone. Mogą być w samym zespole tarcia dotyczące samych pryncypiów, tego gdzie są granice lekarskiej interwencji itp. Bardzo bym chciała żeby watki grupowe były ważne. W szpitalu może się toczyć też życie socjalne, mam nadzieję ze będzie takim miejscem, w którym nie będziemy wypadać z klimatu. I takich graczy w oddziale bym sobie życzyła - chorym i rannym zapewnimy ciekawe przeżycia.

Stroje w klimacie wikingów - mile widziane tatuaże, pomalowane oczy (a'la Floki, ale z modyfikacjami wskazującymi na specjalizacje albo hierarchię), fartuchy do pracy- wzorowany bj na rzeźnickich, skórzanych, ew. z kawałka płótna, torby na narzędzia i eliksiry, medaliony lub inny emblemat wspólny. Może tatuaż?


DOWÓDCA

Jarosław Rodzaj

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Klan to rodzina. Tutaj każdy jest elementem jednego organizmu i staje za resztą murem. Tak samo w boju. Nasze tarcze są nie do przejścia, a topory nie do zatrzymania. Zgranie i wyszkolenie to nasz atut.

Grupa dla graczy aktywnych lubiących wysiłek fizyczny i luźną dobrą atmosferę. W tej grupie paradoksalnie będziemy dużo ćwiczyć (walki w formacji i indywidualnie prowadzone przez fechmistrza) jak bawić się swoim towarzystwem. Nie mają tu czego szukać gracze, którzy zamierzają głównie leżeć i pić trunki, aż przeniosą się w tym upojeniu do walhalli.

Raczej lekki strój z klimatów Wikingów. Futra mile widziane. Do tego wymagam tarczy okrągłej (80cm) z umbem. Dla większości oddziału sam robię tarcze, jeśli ktoś mi odpowiednio wcześnie zgłosi brak takowej.


DOWÓDCA

Andrzej Urbański

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Pochodzimy z północno-zachodnich rubieży, daleko za Morzem Szponów. Rodzimy się i umieramy jako wojownicy. Pragniemy zaznać wszelkich uciech za życia. Nasze plemię Aghols, jak jedno z wielu plemion oddanych Chaosowi zostało wezwane na wojnę, na którą popłynęliśmy za naszym wodzem Baldłanem. Będąc już u brzegu Morza Szponów, niedaleko miejsca spotkania, załoga zatopiła okręt (z radości:). Mamy to, co udało nam się ocalić. Idziemy przed siebie paląc, gwałcąc i rabując. O innych przyjemnościach nie zapominamy i zostawiamy po drodze ślady swej bytności.

W naszym oddziale będą się czuły dobrze osoby, które nie mają ochoty spędzać nocy pod namiotami, o dowolnej porze dnia i nocy z dobytkiem są w stanie podążyć wszędzie.

Źle się będą czuły osoby pragnące wysublimowanego dowcipu, muskania płatkami kwiatów czy też pragnące pokoju.

Tylko i wyłącznie stroje odpowiadające maruderom chaosu (męskie): gołe torsy przepasane, szerokie pasy ze znakami wiary (Slaanesh), futra, opaski na przedramionach, płaszcze lub futra na plecach. Dobytek, który da się zawinąć w płaszcz i z nim przemieszczać się po terenie. Tatuaże plemienne. Tarcze zasadniczo okrągłe, ze gwiazdami chaosu lub znakiem Slaanesha. Damski wariant zakłada więcej na torsie, niż samo przepasanie z wiadomych względów. Drobna tolerancja dla kultystek.


LEADER

Richard Stamp

UNIT NAME

NEW PLAYERS FRIENDLY

FOREGIN PLAYERS FRIENDLY

A Celtic-based group of wild-men, out for the glory of battle and the rewards of fame.

The faction is for those who feel like they are real heroes, striding across the battlefield to victory, drinking and singing until the early hours, and then doing it all again, such as the legends of old - our names will live forever!

Anything vaguely Celtic - the warband is from all over Albion. Tartan or checker patterns is good, bare skin, bodypaint...


DOWÓDCA

Dominik Szawłowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Jest nas 20, maksymalnie 30. Jesteśmy wyrzutkami, przestępcami, banitami, ludźmi których imperium przeżuło i wypluło, którzy z jakichś powodów nie mają do Imperium powrotu. Jesteśmy ludźmi, którzy z całego serca Cesarstwa nienawidzą. Każdy z nas musi mieć po temu powód (wyrok, osobista uraza, zemsta, cokolwiek na tyle ważnego, by zdecydować się na zbrojny sprzeciw przeciw Cesarstwu).

Nie jesteśmy karnym oddziałem wojskowym, bardziej zbieraniną indywidualności, z których każda ma prawo się wypowiedzieć w ważnych dla grupy sprawach. Każdy głos jest brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Najważniejsze sprawy rozstrzyga Wiec.

Stoimy po stronie Norski, bo obiecano nam azyl na Północy. Hersztem jest Pierre Guillard - Primus Inter Parens. Wewnętrzny krąg najbardziej zaufanych stanowią Waniff, Szmer, Franz, Ojciec i Szary Olaf.

Atmosfera zbójeckiej bandy. Położymy nacisk na odgrywanie postaci oraz interakcje między nimi. Zaplanujemy questy fabularne skrojone pod poszczególne postaci lub grupy postaci. W naszej frakcji dobrze będą się czuli wszyscy Ci, którzy nie lubią słuchać rozkazów, u których wojskowy dryl wywołuje odruch wymiotny. Wszyscy Ci, którzy zechcą stać się częścią zbójeckiej bandy ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Nie będą się czuli dobrze Ci, którzy chcą znaleźć się w prawdziwym oddziale wojskowym - Bękarci Imperium to nie miejsce dla nich. Nie będzie musztry, porannych ćwiczeń oraz wrzasków oficerów. Jesteśmy Demokracją.

W zasadzie dowolne, byleby zachowywały klimat Warhammera. Różne pancerze, broń, wszak to zbieranina wyrzutków.


DOWÓDCA

Tomasz Okólski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Każda wojna zbiera swoje żniwa… Każda wojna przynosi straty… ale i generuje zyski. Tam gdzie jedni zapłacą swym cierpieniem, rozpaczą, a nawet życiem inni wzbogacą się ich kosztem.

Maruderzy Chaosu to banda bezwzględnych oprawców i plugawych rzezimieszków, którzy podążając za zgliszczami wojny zbierają jej żniwa. Na zalanych krwią polach walk oprócz truchła można znaleźć masę dobrego ekwipunku. Dużo cenniejsze niż rynsztunek poległych są jednak umęczone żywoty tych, którzy nie mieli na tyle szczęścia by zwyczajnie odejść z tego okrutnego padołu. Maruderzy polują właśnie na nich. Zakuwają swe zdobycze w żelazne łańcuchy i pętają je silnymi więzami, chełpiąc się i bogacąc ich niewolą. Większość niewolników ma na tyle szczęścia by skończyć zwyczajnie - jako żywy towar trafiając w ręce, zazwyczaj nieco bardziej humanitarnych ciemiężycieli. Niestety część z nich dzieli dużo gorszy i straszliwy los, stając się obiektami potwornych eksperymentów lub mrocznych rytuałów. Chaos bowiem… pragnie rozciągać swe plugawe macki oplatając je wokół kolejnych ofiar i znacząc je swymi darami i przemianami. Oczywiście ci, których umysły otworzą się na Zmiany mogą odkryć w życiu zupełnie nowy sens, radość i powołanie.

Część maruderów sama przeszła przemiany, inni nie, jednak każdy z nich czci mroczne bóstwa, a w ich bandzie można znaleźć również mrocznych akolitów i inne wynaturzenia. Są uosobieniem zła i prawdziwym karnawałem Chaosu. Gdy dowiedzieli się o trwającej już trzeci rok wojnie u granic ziem Norski i Ostlandu, od razu skierowali się w stronę frontu. Choć ich oblicza i nawyki budzą obrzydzenie to czasy są ciężkie i by odeprzeć najeźdźców Król Północy może potrzebować wsparcia również ze strony maruderów.

By przeżyć super imprezę w towarzystwie dobrych graczy i jeszcze lepszych ludzi. By grając dla siebie robić także grę innym.

Frakcja oferująca szeroki wachlarz wakatów. Jest tu miejsce dla tych, którzy chcą wcielić się championów mrocznych bóstw, okrutnych oprawców, czy szumowiny polujące na niewolników. Zarazem jest to miejsce dla tych chcących zagrać postacie niebitewne - kultystów i akolitów, handlarzy niewolników, a nawet samych niewolników.

Jest to grupa o charakterze lekkozbrojnym nastawiona na drobne potyczki, podchody i leśne zasadzki. Oprócz zajęć i wątków bitewnych daje możliwość do aktywnej i ciekawej gry w obrębie obozu, w którym przetrzymywane, torturowane, sprzedawane i poddawane eksperymentom będą zdobycze maruderów. Na pewno znajdzie się miejsce dla tych, którzy mają zmysł do interesów i chcieliby decydować o losie umęczonych niewolników, sprzedając ich w ręce tych, którzy zapłacą najwięcej. Organizować walki i zakłady ku uciesze obozowiska i zyskom własnej kieszeni. Jest to grupa, w której czas spędzony w terenie i obozowisku grając w klimacie jest równie ważny, co czas spędzony w cieniu drzew i akompaniamencie złocistego zimnego trunku, pośród dobrych ludzi i mało wybrednych żartów.

Jeśli miły ci Chaos i jego wszelkie oblicza, jeśli nie dla ciebie militarne klimaty i wojskowy sznyt, jeśli chcesz żywić się nieszczęściem innych i dręczyć umęczonych w niewoli, odprawiać mroczne rytuały i prowadzić okrutne eksperymenty. Jeśli zamiast ustawiania bojowych formacji wolałbyś pobiegać po lesie i urządzać zasadzki. Jeśli oprócz epickich i klimatycznych akcji, chcesz też miło spędzić czas, pośmiać się i powygłupiać to ta frakcja jest dla Ciebie!

Bojowy człon frakcji, może śmiało inspirować się Warhammerowymi maruderami Chaosu, tj. lekkie pancerze, symbole Chaosu, czaszki, rogi futra. Mile widziani również ciężkozbrojni rycerze Chaosu zakuci w swe pancerze od stóp do głów. Rynsztunek będzie dobierany w zależności od ilości graczy i ostatecznych strategii (tu również przewidziana różnorodność).

Mniej bitewne postaci jak akolici czy kultyści mogą w pełni zaszaleć naznaczając się różnego rodzaju mutacjami, ozdabiając emblematami Chaosu lub symbolami konkretnych bóstw. Jeśli ktoś chce przygotować klimatyczny, a niekoniecznie praktyczny w boju strój, tu ma pole do popisu.

ZGŁOŚ SWÓJ ODDZIAŁ WYPEŁNIAJĄC FORMULARZ

Subskrybuj nas i bądź na bieżąco

BATTLE QUEST

A tak wyglądała przygoda na pierwszej i drugiej edycji!

Battle Quest - Polish Battle Larp Warhammer31.07-1.08.2015
Battle Quest - Polish Battle Larp Warhammer29-31.07.2016

Bilety jak zawsze można zakupić w naszym sklepie internetowym

GALERIA


ORGANIZATORZY


GŁÓWNY ORGANIZATOR

5 Żywiolow

DANE FIRMY

ul. Powstańców 34
48-250 Głogówek
NIP: 7551902423
REGON: 360946089

KONTAKT

www.5zywiolow.com
facebook.com/5zywiolow
biuro@5zywiolow.com
tel. 48 660 207 606

Dastin WawrzyniakKoordynator Battle Questa
Dominik WawrzyniakKoordynator 5 Żywiołów
Krzysztof MajScenariusz
Krzysztof StudzińskiScenariusz
Piotr SawickiScenografia
Tomasz LewandowskiScenariusz

PARTNERZY

Nysa
Epic Armoury
Elter-Gaz
RPG
Twoje Miejsce
Twoje Miejsce

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? MASZ PYTANIA? PISZ!

ndaariusz@gmail.com